Showing posts with label lakiery. Show all posts
Showing posts with label lakiery. Show all posts

Friday, December 30, 2011

China Glaze 630 Avalanche

Jak już mówiłam ostatnio, zabrałam się wreszcie za paznokcie i obecnie mogę je już amlować, chociaż wciąż nad nimi pracuję. Mój obecny lakierowy faworyt:

a) w słońcu:





b) w cieniu:



Bardzo mi się podoba ten fioletowostalowy odcień. Kolor jest bardzo wszechstronny (jak na moje potrzeby), pasuje do czerni, fioletów, szarości i nawet niektórych odcieni niebieskiego. Wybaczcie odpryśnięty lakier na moim kciuku, zdjęcie zrobiłam po malowaniu mieszkania, nieco bezmyślnie, zapominająac, że mogą być szkody w nawierzchni paznokcia ;)

Thursday, November 24, 2011

Urban Decay po raz kolejny

Zamęczę Was tymi moimi ostatnimi zakupami - wybaczcie! Ale wiecie jak to jest jak się człowiek zauroczy, namiętnie gada w kółko o tej samej... osobie. No w tym przypadku gadam o firmie, ale wierzcie mi, poziom endorfin jest ten sam ;)

Czy ja już mówiłam, że od zawsze zapuszczałam paznokcie i jakoś nigdy nie udało mi się wytrwać w postanowieniu? Nieeee? To mówię! To znaczy udawało mi się je zapuścić na chwilę, góra miesiąc, a potem znów łapy w buzię i ziuuuu obgryzać (nadmiar stresu). Ale teraz coś nowego - otóż wreszcie mam paznokcie na tyle pokazowe, że postanowiłam zacząć je malować (po raz - uwaga uwaga - trzeci w życiu). Efektem mojego zapuszczania był dość nieoczekiwany zakup na stronie UD, a mianowicie zestaw lakierów. Zestawik rzeczywiście jest śliczny i prezentuje się mniej więcej tak:



Ach, UD i te ich misterne opakowania... Podoba mi się też to, że lakiery są miniaturkowe. Kolory szybko mi się nudzą i często nie przepadam za wielkimi buteleczkami czegokolwiek, taka wielkość wydaje mi się bardzo praktyczna. Ogromną zaletą lakierów jest łatwośc rozprowadzania i ogromna łatwość zmywania. Posiadam jeden lakier Zoyi z drobinkami i zmycie tego z paznokci zajmuje mi ładne kilka minut. Do UD tylko przykładam wacik nasączony zmywaczem i po kolorze.

W rzeczywistości lakiery prezentują się ładniej i kolory są bardziej nasycone. Biały jest biało-różowy (jak to się zwie? fluorescensyjny?), różowy i fioletowy są dość neonowe, a fiolecik i złoty z drobinkami. Fiolet jest przepiękny, nigdy bym nie pomyślała, że mogę polubić brolatowy lakier, ale ten jest fantastyczny. Biały kolor nadaje paznokciom taki dystygowany charakter i optycznie je wydłuża. Złoty jest... naprawdę złoty i w jego noszeniu zalecałabym rozwagę. Natomiast fajnie się prezentuje do makijażu wykonanego paletką Naked i np. fioletowym cieniem Stili w załamaniu, do tego do ciemnofioletowej, stonowanej bluzki.

No nic, poczekam jeszcze chwilkę aż paznokcie będą bardziej reprezentatywne i zacznę wklejać zdjęcia jak lakiery prezentują się na paznokietkach :) Cena zestawu na promocji: 8$
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...